Światło życia

Blog ks. Jacka Gomulskiego

Page 83 of 134

Wielki Piątek Męki Pańskiej

Piątek, 22 IV 2011 r.

Ś W I Ę T E   T R I D U U M   P A S C H A L N E


EWANGELIA J 18, 1 – 19, 42
Zdrada Judasza
Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swoimi za potok Cedron. Był tam ogród, do którego wszedł On i Jego uczniowie. Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili. Judasz otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią. A Jezus wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich:
– Kogo szukacie?
Odpowiedzieli Mu:
– Jezusa z Nazaretu.
Rzekł do nich Jezus:
– Ja jestem.
Również i Judasz, który Go zdradził, stał między nimi. Skoro więc rzekł do nich: Ja jestem, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał:
– Kogo szukacie?
Oni zaś powiedzieli:
– Jezusa z Nazaretu.
Jezus odrzekł:
– Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść.
Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które wypowiedział: Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś. Wówczas Szymon Piotr mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra:
– Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?
Przed Annaszem. Zaparcie się Piotra
Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza. Był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd arcykapłański. Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że warto, aby jeden człowiek zginął za naród. A szedł za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem. Uczeń ten był znany arcykapłanowi i dlatego wszedł za Jezusem na dziedziniec arcykapłana, podczas gdy Piotr zatrzymał się przed bramą na zewnątrz. Wszedł więc ów drugi uczeń, znany arcykapłanowi, pomówił z odźwierną i wprowadził Piotra do środka. A służąca odźwierna rzekła do Piotra:
– Czy może i ty jesteś jednym spośród uczniów tego człowieka?
On odpowiedział:
– Nie jestem.
A ponieważ było zimno, strażnicy i słudzy rozpaliwszy ognisko stali przy nim i grzali się. Wśród nich stał także Piotr i grzał się. Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. Jezus mu odpowiedział:
– Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego. Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem.
Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc:
– Tak odpowiadasz arcykapłanowi?
Odrzekł mu Jezus:
– Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?
Następnie Annasz wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza. A Szymon Piotr stał i grzał się. Powiedzieli wówczas do niego:
– Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów?
On zaprzeczył mówiąc:
– Nie jestem.
Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł:
– Czyż nie ciebie widziałem razem z Nim w ogrodzie?
Piotr znowu zaprzeczył i natychmiast kogut zapiał.
Przed Piłatem
Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, lecz aby móc spożywać Paschę. Dlatego Piłat wyszedł do nich na zewnątrz i rzekł:
– Jaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi?
W odpowiedzi rzekli do niego:
– Gdyby to nie był złoczyńca, nie wydalibyśmy Go tobie.
Piłat więc rzekł do nich:
– Weźcie Go wy i osądźcie według swojego prawa.
Odpowiedzieli mu Żydzi:
– Nam nie wolno nikogo zabić.
Tak miało się spełnić słowo Jezusa, w którym zapowiedział, jaką śmiercią miał umrzeć.
Przesłuchanie
Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego:
– Czy Ty jesteś królem żydowskim?
Jezus odpowiedział:
– Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?
Piłat odparł:
– Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?
Odpowiedział Jezus:
– Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd.
Piłat zatem powiedział do Niego:
– A więc jesteś królem?
Odpowiedział Jezus:
– Tak, jestem królem, Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
Rzekł do Niego Piłat:
– Cóż to jest prawda?
To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich:
– Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił króla żydowskiego?
Oni zaś powtórnie zawołali:
– Nie Tego, lecz Barabasza!
A Barabasz był zbrodniarzem.
„Oto człowiek”
Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili:
– Witaj, królu żydowski!
I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich:
– Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy.
Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich:
– Oto człowiek.
Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali:
– Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!
Rzekł do nich Piłat:
– Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy.
Odpowiedzieli mu Żydzi:
– My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym.
Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł się jeszcze bardziej. Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa:
– Skąd Ty jesteś?
Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. Rzekł więc Piłat do Niego:
– Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzę Ciebie ukrzyżować?
Jezus odpowiedział:
– Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał Tobie.
Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali:
– Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi.
Wyrok
Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów:
– Oto król wasz!
A oni krzyczeli:
– Precz! Precz! Ukrzyżuj Go!
Piłat rzekł do nich:
– Czyż króla waszego mam ukrzyżować?
Odpowiedzieli arcykapłani:
– Poza Cezarem nie mamy króla.
Wtedy wydał im Jezusa, aby Go ukrzyżowano.
Ukrzyżowanie
Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata:
– Nie pisz: Król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim.
Odparł Piłat:
– Com napisał, napisałem.
Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą:
– Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć.
Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie moje szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.
Ostatnie słowa
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki:
– Niewiasto, oto syn twój.
Następnie rzekł do ucznia:
– Oto matka twoja.
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Śmierć Jezusa
Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł:
– Pragnę.
Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł:
– Wykonało się!
I skłoniwszy głowę wyzionął ducha.
Przebicie serca
Był to dzień Przygotowania; aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz kiedy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kości Jego nie będą łamane. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebodli.
Złożenie do grobu
Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc ze względu na żydowski dzień Przygotowania złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.

Wielki Czwartek Wieczerzy Pańskiej

Czwartek, 21 IV 2011 r.

Ś W I Ę T E   T R I D U U M   P A S C H A L N E

I CZYTANIE Wj 12, 1-8. 11-14
Bóg powiedział do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej: „Miesiąc ten będzie dla was początkiem miesięcy, będzie pierwszym miesiącem roku. Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: «Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami.
Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pospiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy Ja przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogatymi Egiptu. Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia w tym dniu świętować będziecie na zawsze”.
II CZYTANIE 1 Kor 11, 23-26
Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazuję, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: „To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę”. Podobnie skończywszy wieczerzę, wziął kielich mówiąc: „Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę”. Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.
EWANGELIA J 13, 1-15
Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.
W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.
Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?” Jezus mu odpowiedział: „Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później to będziesz wiedział”. Rzekł do Niego Piotr: „Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał”. Odpowiedział mu Jezus: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”. Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę”. Powiedział do niego Jezus: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.
A kiedy im umył nogi, przywdział szaty, i gdy znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”.

Wielki Czwartek. Eucharystia. Pascha. Kapłaństwo. Władza, która jest służbą.

Rzeczy wielkie i potężne. Sprawy mocarne, przekraczające dwa tysiące lat i niezliczoną ilość ludzkich istnień.

Nieustająca Obecność utajona w kawałku chleba.

Pokora Króla Królów.

Ciało i Krew.

Chleb Aniołów.

To wielkie, a ja chciałbym dziś żebyś dostrzegł drobiazg. To prawda, że mamy dziś za co dziękować Bogu. Ale pamiętaj, że po coś On z nami, z tobą pozostał. Nie tylko, aby pamiętać o Nim, ale aby coś czynić – na Jego pamiątkę.

Co czynić? Miłość.

By jednak umieć naśladować Go w Jego pokorze, trzeba z Nim być. Trzeba na Niego patrzeć. Trzeba Mu towarzyszyć. Skąd masz wiedzieć co On by zrobił w danej sytuacji? Tego nie nauczysz się z mądrych książek. Tego nie pokaże ci najmądrzejszy człowiek. Tego musisz się nauczyć przy Nim – przy tym, którego nazywasz „Panem i Nauczycielem”, „Barankiem Bożym”, Chrystusem.

Wiara jest osobową relacją, nieskończonym spotykaniem Kogoś, komu możesz zaufać. Nie ma zaufania bez pewnej drogi ze sobą, bez dialogu, bez przyjęcia dobrej woli drugiej osoby.

Na ile ufasz Panu, który klęka dziś przed Toba, aby Ci obmyć stopy? Na ile wiesz kto to jest?

Ale dzisiaj to On Ciebie potrzebuje. Za moment wyjdzie z Wieczernika w towarzystwie niewiele rozumiejących uczniów. Upadnie na twarz w Ogrójcu. Dotknie dna samotności i pustki. Pozostanie sam na sam z mrocznymi szeptami wszystkich pokus świata. Ten, który dziś jest adrowany przez miliony mężczyzn i kobiet w świątyniach całej ziemi, będzie kosztował goryczy odrzucenia przez najbliższych.

Bądź z Nim, skoro On pozostał z tobą i dla ciebie. Nie pozostaw Go w ciemnicy, w więzieniu, w poniżeniu, w brudzie – samego. Skoro zawsze ujrzysz Jego ślad, gdy staniesz w pustce własnego cierpienia, to dziś niech twój ślad towarzyszy Jemu. A wtedy okaże się, że jesteście sobie bliżsi bardziej, niż ci się wydaje.

„Ani jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną?”…

Droga Krzyżowa

J 1,38-39

38. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: Czego szukacie? Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz? 39. Odpowiedział im: Chodźcie, a zobaczycie.

WSTĘP

STACJA I – Jezus odrzucony i skazany na śmierć

Człowiek ten zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy. (Jr 26,11a) …

STACJA II – Jezus bierze Krzyż na Swoje ramiona

Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? (Mt 16,26a) …

STACJA III – Jezus po raz pierwszy upada pod Krzyżem

Biada mi! Dlaczego się urodziłem? Czy po to, żeby oglądać upadek mego narodu i upadek Świętego Miasta? (1 Mch 2,6a) …

STACJA IV – Jezus spotyka Swoją Matkę

Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była matka. Przyglądała się ona w ciągu jednego dnia śmierci siedmiu synów i zniosła to mężnie. Nadzieję bowiem pokładała w Panu. (2 Mch 7,20) …

STACJA V – Szymon z Cyreny pomaga nieść Krzyż Jezusowi

I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. (Mk 15,21)…

STACJA VI – Weronika ociera Twarz Jezusowi

I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. (Ap 22,4)

STACJA VII – Jezus po raz drugi upada pod Krzyżem

Pada Liban ze swą wspaniałością. (Iz 10,34b)

STACJA VIII – Jezus spotyka płaczące niewiasty

Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. (Mt 11,21)…

STACJA IX – Jezus po raz trzeci upada pod Krzyżem

Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia, kładziesz mnie w prochu śmierci. (Ps 22, 16)…

STACJA X – Jezus z szat obnażony

Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije. (1 Kor 11,29)…

STACJA XI – Jezus przybity do Krzyża

Krzyżują bowiem w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko. (Hbr 6, 6b)…

STACJA XII – Jezus umiera na Krzyżu

Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. (Łk 23, 46)…

STACJA XIII – Jezus zdjęty z Krzyża i złożony w ramiona Matki

Ona zaś płacząc spoglądała ku niebu, bo serce jej było pełne ufności w Panu… (Dn 13,35)…

STACJA XIV – Jezus złożony do grobu

A gdy Anioł otworzył pieczęć siódmą, zapanowała w niebie cisza jakby na pół godziny. (Ap 8,1)…

ZAKOŃCZENIE

I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe. (Ap 21, 5)…

Wielka Środa

Środa, 20 IV 2011 r.

W  I  E  L  K  I     T  Y  D  Z  I  E  Ń

I CZYTANIE Iz 50, 4-9a
Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.
Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.
Blisko jest Ten, który mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do mnie! Oto Pan Bóg mnie wspomaga! Któż mnie potępi?
EWANGELIA Mt 26, 14-25
Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam”. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: „Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?” On odrzekł: „Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: «Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami»”. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi”. Zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego: „Chyba nie ja, Panie?”
On zaś odpowiedział: „Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził”. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: „Czy nie ja, Rabbi?” Mówi mu: „Tak jest, ty”.

Ile kosztuje człowiek?

Za ile można zabić bezbronne dziecko w łonie matki? Ile weźmie lekarz, ile pielęgniarka, a ile zarobią potężne firmy produkujące różne niezbędne przy tym morderstwie środki farmakologiczne? Więcej, czy mniej niż równowartość ówczesnych 30 srebrników – tyle, ile niewykwalifikowany robotnik mógł zarobić w ciągu czterech miesięcy.

Ile zarabia minister zdrowia, która przykłada rękę do zbrodni na bezbronnym dziecku nastoletniej dziewczyny? Za ile sprzeda własną duszę?

Ile pieniędzy trzeba, aby spec służby zorganizowały mord polityczny? Ile trzeba, by nikt o tym nie mówił? Ile trzeba by zastraszyć poszukujących prawdy?

Ile trzeba mieć, by w ciągu kilku lat zrobić człowiekowi wodę z mózgu? Jakich sum potrzeba aby zorganizować koncern medialny piorący umysły i wybielający kłamstwa stare i nowe? Ile zarobi przeciętny dziennikarz oddający się na usługi w tego typu instytucji? Za ile sprzeda prawdę o sobie, świecie, Bogu?

Ile zarobi wzięty pisarz fantasy, który chce nakręcić dokument relacjonujący „godną” eutanazję, czyli samobójstwo w majestacie prawa?

Ile zarobią właściciele i dyrektorzy wielkich firm, zniewalający pracowników, posługujący się nowoczesnymi formami manipulacji, a przez to rozbijający rodziny i odpowiedzialni za dramaty tysięcy małżeństw i dzieci?

Może powiesz, jak Apostołowie: „Chyba nie ja, Panie?”… To nie o mnie chodzi…

A ile kosztuje święty spokój?

Wielki Wtorek

Wtorek, 19 IV 2011 r.

W  I  E  L  K  I     T  Y  D  Z  I  E  Ń

I CZYTANIE Iz 49, 1-6
Posłuchajcie mnie, wyspy; ludy najdalsze, uważajcie: Pan mnie powołał już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie.
I rzekł mi: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ja zaś mówiłem: „Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego”. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą.
A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela. A mówił: „To zbyt mało, iż jesteś mi sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi”.
EWANGELIA J 13, 21-33. 36-38
Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi”. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi.
Jeden z uczniów Jego, ten, którego Jezus miłował, spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: „Kto to jest? O kim mówi?” Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: „Panie, kto to jest?”
Jezus odpowiedział: „To ten, dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu”. Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wszedł w niego szatan.
Jezus zaś rzekł do niego: „Co chcesz czynić, czyń prędzej”. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: „Zakup, czego nam potrzeba na święta”, albo żeby dał coś ubogim. On zaś po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc.
Po jego wyjściu rzekł Jezus: „Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim chwałą otoczony, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale jak to Żydom powiedziałem, tak i wam teraz mówię, dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie”.
Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, dokąd idziesz?” Odpowiedział mu Jezus: „Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz”. Powiedział Mu Piotr: „Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie”. Odpowiedział Jezus: „Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”.

Mrok się zagęszcza.

To już nie tylko niezrozumienie, czy niechęć do osoby Mistrza. To już zgoda na opętanie. Judasz nie jest głupkiem nic nie rozumiejącym z rzeczywistości. Nie jest żałosną personą pogubioną w mechanizmach tego świata. Nie jest także (jak chcieliby niektórzy) zwykłym człowiekiem, everymenem, zaplatanym w rozgrywki na szczytach władzy – faryzeuszów, czy Rzymian. Nie jest też (jak głosi inna popularna teoria) bezwolnym wykonawcą woli okrutnego Boga, używającego niewinnego człowieka jako narzędzie realizacji bezdusznych planów. Jan, świadek tamtych wydarzeń, pisze wprost – „wstąpił w niego szatan”. To nie jest figura retoryczna, ani opis symboliczny. Dwunasty Apostoł zgodził się na działanie zła w sobie, świadomie i dobrowolnie. Nie zatrzymał się w szalonym pędzie nienawiści, czy zawiedzionych nadziei, czy tez lęku o samego siebie. Bez względu na to, jakie były jego motywacje, ten jeden moment podczas Ostatniej Wieczerzy przesądził o wieczności Judasza. Przecież gest Jezusa, ukazujący Jego pełną świadomość stanu wnętrza człowieka z Kariothu, był jednocześnie ostrzeżeniem i prośbą – weź Mój chleb!

Weź pokarm ode Mnie!

Nie karm się diabelskim szeptem, nie kontempluj siebie i swych ciemności. Wszystko jest w zasięgu twojej woli. Możesz decydować. Wyciągam do ciebie dłoń, ale.. stanie się co chcesz… Czyń to, co chcesz – jesteś wolny, nie mogę cię zmusić do niczego. Nie mogę cię uratować wbrew tobie. Nie mogę siebie uratować wbrew tobie…

Jak inaczej nazwać świadome odrzucenie największego dobra i przyjęcie do siebie największego zła, jeśli nie opętaniem? Judasz przecież wiedział jaką moc posiada jego Nauczyciel. Miał wszelkie dane do zawołania za Piotrem: „Ty jesteś Mesjasz”. Być może nawet tak wołał. Wiedział, że jeśli odrzuci Tego, który wypędza szatana, to sam zostanie otwarty na działanie Złego. I wybrał.

Przyjrzyj się dzisiaj tym wszystkim sytuacjom, w których świadomie odrzuciłeś Boga i Jego moc miłości wybierając trwanie w grzechu. Jeszcze bardziej zastanów się, czy nie odrzuciłeś nigdy Osoby Boga w zamian za człowieka, pożądliwość, zaspokojenie siebie. Czy nie otworzyłeś wówczas drzwi swej duszy dla zła osobowego? Spowiadałeś się z tego? A jeśli trwasz w buncie i niezgodzie na Bożą wolę w swoim życiu, świadomie zarażającym tym innych ludzi – to przerwij ten diabelski taniec.

Póki jeszcze masz wybór.

« Older posts Newer posts »

© 2026 Światło życia

Theme by Anders NorenUp ↑